„Pędzel jesieni”
- Już idzie – pisnęła mała wiewióreczka.
- Witajcie zwierzęta-powitała wszystkich Jesień.
- Kiedy ozdobisz nasz las? - zapytał borsuk.
- Jeszcze dzisiaj - odpowiedziała Jesień.
Ptaki zaćwierkały z radości, a dęby i inne drzewa zaszumiały z podniecenia.
- A więc zaczynajmy-powiedziała Jesień.
Wsadziła rękę do swojego jesiennego koszyczka i wyciągnęła z niego piękny ,złoty pędzel.
- Hmm....od czego by tu zacząć? Może od wystrojenia drzew ?-zastanawiała się Jesień.
- Tak, tak !-zawołała młoda brzózka.
- A więc dobrze-zgodziła się Jesień.
Swoim pięknym pędzlem pomalowała wszystkie drzewa na złoto, czerwono, brązowo i pomarańczowo. Potem z tych drzew spadły kasztany, żołędzie i orzechy. Następnie Jesień (za namową mieszkańców lasu) poszła na opustoszałą łąkę i jednym machnięciem swego pędzla pokryła ją fioletowo-różowym kwieciem- wrzosem. Teraz łąka wyglądała ślicznie. Potem Pani Jesień znowu wróciła do lasu i zapytała zwierzęta:
- Moi drodzy , czy o czymś przypadkiem nie zapomniałam ?
Wszyscy zaczęli myśleć czego brakuje. Są drzewa w nowej jesiennej szacie , jest piękne liliowe wrzosowisko oraz spadłe kasztany ,żołędzie i orzechy, a brakuje......
- Brakuje grzybów!- wykrzyknął rudy lis.
- Właśnie –dodał jeż.
- No ,tak-powiedziała Jesień-jak mogłam o tym zapomnieć!
I szybko zamachała pędzlem (który był również jej różdżką) i nagle z ziemi zaczęły wyrastać dorodne grzyby; borowiki, maślaki, kurki, koźlarze czerwone, czubajki kanie, a nawet muchomory.
- Bardzo Ci dziękujemy-zawołały zwierzęta.
- Proszę bardzo-powiedziała z uśmiechem Jesień- a teraz żegnajcie, mam jeszcze sporo miejsc do ozdobienia.
Mieszkańcy lasu długo jeszcze patrzyli za oddalającą się Jesienią, aż w końcu wszyscy rozeszli się do swoich norek, by powoli, powolutku zapaść w sen zimowy.
Barbara Szpilka
klasa III d





